Zarobki z AdSense – wady i zalety korzystania z banerów

10

Będę zarabiał na reklamach w sieci reklamowej Google AdSense – umieszczę banery na swojej stronie internetowej i zacznę zarabiać! Taka opcja zarabiania nasuwa się jako pierwsza, osobą, które zaczynają swoją przygodę z zarabianiem w Internecie. Niestety to nie takie proste i tego typu forma zarabiania na blogu powinna być traktowana jako “zapchaj dziura”, niż realne źródło dochodów naszej strony. Dlaczego? Winnymi są: ślepota banerowa oraz AdBlock.

Banner blindness, mamy wbudowany własny filtr antyspamowy

W marketingu internetowym od jakiegoś czasu funkcjonuje pojęcie banner blindness* (w wolnym tłumaczeniu ślepota banerowa). Ludzie po prostu nie zwracają uwagi na banery na stronach internetowych przez co w nie, nie klikają. A to właśnie głównie za kliknięcia otrzymujesz wynagrodzenie korzystając z AdSense, część reklam w systemie reklamowym AdSense jest również rozliczana w modelu CPM (CPM – cost per mile – reklamodawca płaci za 1000 wyświetleń). Średni wskaźnik CTR (stosunek ilości kliknięć do wyświetleń baneru) jest mniejszy niż 0,9% i wyniósł w 2015 roku 0,35%. Czyli na 1000 wejść średnio tylko co 3,5 osoby klika w baner.

Poniżej możesz zobaczyć jak klikalność kształtuje się w poszczególnych branżach.

Średnie CTR banerów w AdWords z rozbiciem na branże wykres
Średnia klikalność banerów – 0,35%

Cały artykuł o średnich CTR’ach i nie tylko w przypadku banerów (Google Display Network – GDN), ale również w wyszukiwarce Google (SEM) można przeczytać tutaj wordstream.com/average-ctr (stąd również pochodzi powyższa grafika).

*badania, które "dowiodły" banner blindness były przeprowadzone złą metodologią, 
o tym można by napisać osobny artykuł. I o ile banner blindness uważam że może 
wpływać na małą klikalność reklam (zależy tutaj dużo też od kreacji) to i tak 
można zauważyć korelację pomiędzy ludźmi, którzy widzieli baner, a sprzedażą. 
Doświadczeni marketerzy wiedzą że kampanie banerowe budują głównie brand 
awareness czyli świadomość/rozpoznawalność marki. Widać to głównie patrząc
na duże marki jak Coca-Cola, która inwestuje ogromne pieniądze 
w blogerów/aktorów i ciekawe kreacje reklamowe, niekoniecznie zorientowane 
na typową sprzedaż. Niestety ze względu na mniejsze budżety zapominają o tym 
startujące firmy, które często skupiają się głównie klikalności 
i bezpośredniej korelacji pomiędzy ilością przejść z reklamy na stronę, 
a sprzedażą zapominając o atrybucji, którą pięknie widać w Google Analytics 
jeżeli dobrze skonfiguruje się tam swoje konto analityczne. Między innymi 
dlatego widać większą ilość kampanii na kliknięcia (CPC) w AdWords niż na 
wyświetlenia (CPM).

Wysoki procent osób z AdBlockiem w Polsce

Polska ma pierwsze miejsce na świecie pod względem instalacji AdBlocka w stosunku do ilości użytkowników Internetu. Odsetek osób posiadających zainstalowanego AdBlocka wynosi: 33,7% za nami jest Argentyna – 33,5%, Szwecja – 33,4%, Finlandia – 32,2% i Niemcy – 30,4%. Jest bardzo smutna informacja dla każdego marketera, ponieważ przez AdBlocka utrudnione są również możliwości śledzenia konwersji działań marketingowych. O czym może kiedyś napiszę osobny artykuł.

Jak poradzić sobie z użytkownikami stosującymi AdBlocka?

Jeżeli chcemy, aby osoba odwiedzająca naszego bloga, koniecznie oglądała reklamy powinniśmy skorzystać z jednej z wtyczek do WordPressa np. Ad blocking Detector. Dzięki niej każda osoba z zainstalowanym AdBlockiem otrzyma komunikat o tym że powinna go wyłączyć jeżeli chce przeczytać odwiedzany artykuł. Musimy się liczyć z tym że część użytkowników zrezygnuje i zamknie okno przeglądarki, więc warto się zastanowić czy na pewno warto. Domyślny komunikat wtyczki wygląda tak:

Domyślny przykładowy komunikat aty adblockera
Domyślny przykładowy komunikat anty adblockera

Ale można znaleźć też wtyczki, które tylko na konkretnym banerze wyświetlają komunikat w stylu: “Proszę wyłącz AdBlocka, ponieważ dzięki temu mogę generować dla Ciebie wartościowe treści.”

Jakie są zalety zarabiania z AdSense

Dlaczego warto korzystać z AdSense? Głównym argumentem przemawiającym za tym, aby korzystać z sieci reklamowej AdSense jest to że wymaga ona jedynie umieszczenia kodu. Potem nie musisz nic robić, aby w wyznaczonym miejscu znajdowała się zawsze aktualna reklama, za której kliknięcie dostajemy pieniądze. Ok, może nie tak do końca nic. Od czasu do czasu warto sprawdzić czy na stronie nie reklamuje się konkurencja. Tego typu reklamy możemy oczywiście zablokować, a robi się to tutaj – google.com/adsense/allowAndBlockAds
Automatyzacja podmiany reklam jest główną przewagą na sieciami afiliacyjnymi, gdzie musimy pilnować aktualności umieszczanych linków/banerów na stronie.

Responsywne banery kod sam dobierze najlepszy rozmiar baneru do ekranu, na którym ma być wyświetlona. Warto podmienić stare kody 😉

AdSense posiada bardzo dobrze rozbudowany moduł analityczny, w którym możemy wydobyć szczegółowe raporty na temat wyświetlanych reklam na naszej powierzchni www.

Posiadając już reklamy na swojej stronie warto zainstalować sobie wtyczkę: Google Publisher Toolbar dostępną dla przeglądarki Chrome tutaj – chrome.google.com/webstore/google-publisher-toolbar. Jej główne funkcje zobaczysz na screenie poniżej.

google publiser toolbar

Dzięki tej wtyczce nie tylko możemy monitorować aktualne zarobki, ale również blokować niechciane reklamy.

Jaką prowizje pobiera AdSense z każdej złotówki wydanej przez reklamodawcę w AdWords?

Google zarabia potężne pieniądze z reklam. Jedno z ich źródeł dochodu to oczywiście zarabianie na płatnej reklamie w wyszukiwarce Google AdWords Search Network – 100% zysku dla nich. Oprócz tego Google zarabia na emitowanych przez wydawców reklamach w sieci AdSense.

Procent prowizji Google AdSense
Procent prowizji Google AdSense

W przypadku reklamy banerowej jest to 32% dla Google i 68% dla wydawcy. Jeżeli na swojej stronie mamy wbudowaną wyszukiwarkę Google to otrzymamy 51% opłaconego przez reklamodawcę kliknięcia. Dla przykładu reklamodawca płaci 1 złoty za kliknięcie w baner, z takiego kliknięcia na nasze konto AdSense wpadnie 68 groszy, a 32 grosze powędrują do Google.

Zarabianie na YouTube z AdSense oraz alternatywy

Dawno dawno temu po przejęciu przez Google YouTube i wprowadzenia pierwszych możliwości zarabiania na YouTube poprzez wyświetlane reklamy Google posiadał dwa osobne systemy. Na szczęście są one teraz zintegrowane w jednym miejscu czyli w AdSense, dzięki czemu zarobki się łączą. W przypadku YouTube wyświetlanie reklam przed i na filmie jest jedną z najmniej dochodowych form.

Miałem kiedyś pomysł na film i zrobiłem eksperyment o tym ile zarobiłem na YouTube możesz przeczytać w tym artykule: Ile zarobiłem na YouTubie za 100 000 wyświetleń? Szału nie było. O wiele bardziej opłacalne w przypadku YouTube jest nawiązywanie współpracy z markami (lokowanie produktu) oraz recenzowanie produktów z odnośnikami do sieci afiliacyjnych lub porównywarki cen np. ceneo.pl.

W Ceneo zarabiasz 65% prowizji za przejście do sklepu i 65% prowizji za zakup bezpośrednio na Ceneo – tutaj założysz konto w ich programie partnerskim.

Jeżeli staniesz się “duży” na pewno jedna z agencji obsługujących YouTuberów i blogerów odnajdzie Cię i zaproponuje współpracę. Można sobie w tym pomóc zakładając konto na portalu WhitePress.pl, który ułatwia nawiązanie współpracy pomiędzy blogerami (influencerami), a markami. Oczywiście samemu również możesz odezwać się do marek np. pisząc na maile typu [email protected] ale jest to dość czasochłonne.

Jaki jest minimalny próg wypłaty i jak długo mi zajmie, by go osiągnąć?

Minimalny próg wypłaty w AdSense to 300 zł w porównaniu na przykład do finansowych programów partnerskich, gdzie próg zaczyna się zazwyczaj od 50 zł czyli 1 poleconego konta bankowego jest to duży próg w szczególności na starcie. Warto więc maksymalizować zysk od samego początku testując początkowo kilka miejsc umieszczania reklam. Dzięki temu sprawdzisz, która z nich najlepiej konwertuje. Co jakiś czas warto również zmieniać ich położenie, aby zmniejszyć ślepotę banerową stałych czytelników.

Aby zarobić 300 zł w AdSense będzie trzeba szacunkowo: Wygenerować 600 klików przy średnim zarobku 0,5 zł za jeden klik (600*0,5=300 zł).
Ponieważ średnio na 1000 wejść tylko 3 osoby klikną w baner da nam to 200 000 odwiedzin.

200 000 odwiedzin * 0,003 śr CTR * 0,5 śr zł/za klik = 300 złotych

Sporo? Na początku na pewno. Niektórzy “geniusze” wpadają na pomysł aby sami klikać sobie w reklamie zmieniając IP. Tego typu oszustwa narażają Twoje konto na bana. Teraz już wiesz dlaczego na początku tego artykułu napisałem, że AdSense powinno traktować się bardziej jako zaślepkę niż realne źródło dochodu.

O wiele więcej możemy zarobić korzystając z programów partnerskich, których przykładową listę znajdziesz w zakładce Lista polecanych programów partnerskich -tutaj.

  • Igor

    Wiele osób zanotowało duży spadek zarobków w adsense i przyczynę tego spadku widzi w adblocku. U mnie spadek jest tak ogromny, że na najlepszych swoich stronach adsense usuwam.
    Spadek zarobków w moim przypadku nie miał z adblockiem nic wspólnego. Ruch coraz większy, ilość klików również, ale zarobek kilkakrotnie mniejszy niż jeszcze rok temu. Dodam, że wszystkie moje strony są tematyczne i profesjonalne.

    Tak więc nie ma co chwalić adsense, bo są jest do tylnej części ciała.

    • Prawda jest taka, że nie jest to najlepsza metoda zarabiania ale stała. Dlatego jest tak bardzo popularna. Grosz do grosz i coś tam się uzbiera. U mnie AdSense procentowo nie przedstawia się najlepiej w porównaniu do pozostałych metod zarobkowania ale za to co miesiąc mam podobną kwotę. W przypadku afiliacji nigdy nie jestem pewny czy coś zarobię w konkretnym miesiącu.

      • Właśnie z afiliacją najwięcej zabawy jest z walidacją nigdy nie wiadomo ile wniosków wejdzie. A w AdSense znamy nasz przewidywalny zarobek na podstawie ilości wyświetleń naszej strony.

    • Spadły przy takim samym ruchu na stronie? Patrzyłeś na ruch mobilny? Ostatnio zobaczyłem że w panelu adsense dostępne są też kreacje responsywne

  • Kilka lat temu dało się na AdS zarabiać fajne pieniądze, teraz jest już całkiem inaczej. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że aktualnie przy małych i średnich stronach, to taka “zapchaj dziura”.

    • Ostatnio sobie pomyślałem że czasami lepiej jest mieć zapchaj dziurę w postaci banerów adsense na mobile, niż prowadzić do nie responsywnych LP dostarczanych przez sieci afiliacyjne :/

  • Najgorzej mają się serwisy informatyczne i ogólnie z wiedzą dla specjalistów. Najwięcej wejść będzie mieć zawsze rozrywka i tam jeszcze niektórym z AdS coś wpadnie na drobne wydatki. Faktycznie przez wtyczkę AdBlocka jest duży spadek oglądalności, klikalność była słaba zawsze.
    Kiedyś na onecie było sporo AdS, teraz jest b. mało.

    • Grupa WP i onet stawiają na sprzedaż przez swoich handlowców, gdzie stawki są że hoho, ale domy mediowe i tak kupują po XX% rabatach, bo dla ich klientów liczą się zasięgi.

  • Monix

    Przydatne informacje dla początkujących 🙂