Od opublikowania wpisu recenzja sprzętu snowboardowego po 1 sezonie minęło kilka sezonów, dlatego uaktualniam listę posiadanego sprzętu snowboardowego wraz z kosztami i wskazówkami do poszczególnych elementów wyposażenia, jakie bezpośrednio przylega do ciała snowboardera, czyli bez wiązań oraz deski.

Artykuł w postaci poradnika może przydać się nie tylko osobom, które jeżdżą na snowboardzie, ale również na nartach. Odzież narciarska zazwyczaj różni się małymi szczegółami od snowboardowej. Strój snowboardowy zaczynam opisywać od góry czyli od kasku na głowie – w dół.

Kask na snowboard – bezpieczeństwo naszej głowy na stoku

Pomimo tego, że nie na każdym stoku kask jest obowiązkowy, warto się w niego zaopatrzyć. Każda osoba, która chociaż raz upadła i uderzyła o twardy śnieg potylicą na pewno to potwierdzi. Ponadto niefortunny upadek może zdarzyć się nie z naszej winy, a kask powinien ochronić naszą głowę przed urazami. Ceny kasków zaczynają się od 180 zł, ostatnio w modzie są też kaski łączone z goglami a ich cena zaczyna się od 500 zł.

zestaw na snowbaord kurtka i kask rekawice deska wiazania
Kurtka, rękawice i kask z kamerą – Dolomity

Na co zwrócić uwagę przy zakupie kasku na snowboard?

  • w Polsce dla kasków wymagany jest certyfikat CE EN 1077, według wikipedii chroni on naszą głowę do prędkości około 20 km/h. Średnio doświadczony snowboardzista jeździ średnio z prędkością w granicach od 25 – 45 km/h. Co i tak nie powinno zmieniać faktu, że kask warto mieć.
  • dopasowanie do obwodu naszej głowy i gogli – warto zmierzyć obwód swojej głowy przed zakupem oraz przymierzyć z goglami, które posiadamy/zamierzamy kupić.
  • wywietrzniki, fajnie jeżeli kask posiada regulację wlotów powietrza. W wietrzne dni będzie się je zamykać, a w słoneczne i bezwietrzne dni zapewnią dodatkowy odpływ ciepła z naszej głowy.
  • sprawdzić czy na górze kasku będzie miejsce, aby zamontować kamerę sportową, o ile ową posiadamy 😉

Gogle snowboardowe chronią wzrok przed szkodliwymi promieniami

W poprzednich sezonach bardzo przeszkadzało mi to, że podczas jazdy we mgle oraz podczas śnieżycy posiadane gogle (S2 – na „średnio zachmurzone” dni) ograniczały mi widoczność. Na takie warunki atmosferyczne powinno się mieć osobną parę gogli ze szkłem S1 lub nawet S0 (duża przepuszczalność światła), ale na szczęście wymyślono szkła fotochromowe.

soczewka fotrochromowa w goglach przykład

Soczewka fotochromowa dostosowuje się do aktualnie panującego oświetlenia. Sprawdza się to idealnie na trasach narciarskich gdzie mamy mieszane odcinki – w słońcu i w cieniu oraz jeżeli w danym rejonie często zmienia się pogoda – śnieżyca/słońce. Dodatkowo nie musimy kupować dwóch par gogli albo nosić ze sobą wymiennych szkieł, tylko mamy jedne gogle dostosowane do warunków atmosferycznych. Wadą może być cena, ponieważ gogle fotochromowe to wydatek od 550 zł, aczkolwiek udało mi się znaleźć tańszy model o czym dalej.

Na co zwrócić uwagę przy zakupie gogli na snowboard?

  • kąt widzenia – w przypadku jazdy na snowboardzie lepiej sprawdzą się gogle z większymi szybkami. W przeciwieństwie do narciarzy, na snowboardzie potrzebujemy trochę większego pola widzenia.
  • certyfikaty – wzrok to jeden z najcenniejszych zmysłów jakie mamy dlatego warto sprawdzić czy kupowane gogle posiadają certyfikaty.
  • czy pod gogle wejdą okulary?nie polecam jazdy w okularach, sam specjalnie kupiłem soczewki kontaktowe, by podczas pobytu czy to na desce snowboardowej czy kitesurfingu korzystać z soczewek. Dlaczego? Okulary są nie wygodne i mogą powodować niemiłe obrażenia podczas poważniejszego upadku na stoku.
  • dopasowanie kasku i gogli do siebie jest istotne by nie czuć dyskomfortu podczas jazdy przez wiatr wiejący na nasze czoło.
  • powłoka anty-fog – warstwa anty parująca to istotna funkcja. Pocąc się możemy powodować parowanie szkieł, a nikt nie lubi nie widzieć lub czekać na odparowanie szkieł by rozpocząć/wznowić swoja jazdę.
  • Filtr UV 400 – najwyższy z filtrów, który gwarantuje blokadę szkodliwego promieniowania UV dla naszego wzroku. Więcej o promieniowaniu UV pisałem w artykule – Jak chronić wzrok uprawiając sporty wodne.

Krótka opinia o tanich goglach fotochromowych Arctica G-95F

Jedną z wad gogli fotochromowych jest ich cena. Po długich poszukiwaniach znalazłem polską markę Arctica, która oferuje najtańsze gogle fotochromowe od 270 zł. Nie spodziewałem się w tej cenie jakiś super jakości, tym bardziej, że w momencie zakupu było 0 recenzji, na szczęście dają radę, szczegóły poniżej.

Podwójne szkła wraz z powłoką anti-fog powodowały parowanie jedynie w momencie przejścia z knajpy na stoku 20*C na stok ~-5*C/5*C, co jest normalne przy takiej różnicy temperatur. Na stoku, nie zaznałem nigdy parowania. Niestety w mgliste dni i śnieżyce, liczyłem na lepsze doznania wizualne. Prawdopodobnie jest to spowodowane brakiem polaryzacji, którą wyższe modele (+100zł posiadają). Polaryzacja daje większy kontrast, dzięki czemu łatwiej dostrzec nierówności na stoku. W każdym razie Gogle Arctica G-95F na pewno sprawiają się lepiej niż moje wcześniejsz Gogle z Lidla. W tym sezonie dostępne są nowe modele, następcą G-95F jest chyba G-100F, aktualna cena do sprawdzenia: Gogle Arctica. 

Kominiarka / komin – dodatkowa izolacja w wietrzne zimne dni

Chyba nigdy nie widziałem nikogo w szalu na stoku. Za to w kominiarce lub tak zwanym kominie często, bo to właśnie zamienniki szala. Kominiarka nie jest czymś co musimy mieć podczas jazdy na stoku. Za to komin przydaje się, jeżeli nasza kurtka nie chroni naszej szyi podczas jazdy, bo pęd powietrza może nieźle ją przemrozić.

strój na snowbaord
Snowboardzista bez twarzy – zdjęcie z Instagrama Marcin ITIQ

Ceny kominiarek zaczynają się od 19 złotych, więc nie jest to jakiś kosmiczny wydatek w porównaniu do reszty sprzętu. To na co warto zwrócić uwagę to materiał z jakiego jest wykonana kominiarka/komin. Powinna być szybkoschnąca i jednostronnie przepuszczająca powietrze. Swoją kominiarkę na snowboard marki Crivit kupiłem w Lidlu i sprawdza się super, a nie kosztowała majątku, bo około 25 zł.

Oprócz komina/kominiarki warto na ultra zimne warunki zaopatrzyć się w maskę na twarz, która ochroni nas przed mroźnym powietrzem. Omówiliśmy już całą głowę, schodzimy w dół – kurtka na deskę.

Kurtka snowboardowa – zakup na lata

Kurtka na snowboard to zazwyczaj zakup na lata, więc nie warto na niej oszczędzać. Markowe kurtki takie jak Burton, DC, Roxy, Salomon, 4F… to wydatek nawet kilku tysięcy złotych, aczkolwiek dobre jakościowo przed wyprzedażowo można dorwać już za około 400 złotych.

ITIQ tip: po sezonie oraz w całorocznych outletach markowe ciuch można kupić o wiele taniej np. kurtkę z membraną 5000/5000 można zdobyć w okolicach 300 złotych. Trzeba się jednak liczyć z tym, że może być problem z rozmiarówką. Marki Diverse oraz firmy LPP – House, Cropp również wypuszczają kolekcje snowboardowe, gdzie można kupić jakościowo porównywalne kurtki do tych typowo markowych jak i spodnie do kompletu.

Kurtki snowboardowe na co zwrócić uwagę ?

Nie kupujcie białych kurtek, dotyczy to też spodni, bo na stoku trzeba być widocznym w szczególności w gorszych warunkach atmosferycznych 🙂 Oprócz klasyki jak jakość wykonania np. klejone szwy oraz solidne zamki warto zwrócić uwagę na:

  • oddychalnośc i wododporność membrana minimum 5000 – jeżeli nie uprawiamy wyczynowo sportu kurtka o wodoodporności 5000 i oddychalności 5000 w zupełności wystarczy, choć wiadomo im więcej tym lepiej.
  • pojemne kieszenie – spędzając cały dzień na stoku będziemy czasami ze sobą zabierać batony energetyczne, czasami schowamy tam zapasowe gogle, baterie do kamery gopro itp… dlatego pojemne kieszenie się przydają.
  • kieszeń napoleona – tam schowamy swojego smartphona, jest to najwygodniejsza kieszeń by go tam umieścić.
  • wywietrzniki pod pachami – czasami pomimo nawet wysokiej oddychalności będziemy musieli „przewietrzyć pachę”
  • pas śnieżny – to taki pas wewnątrz kurtki, który ochroni nas przed wpadnięciem śniegu pod kurtkę podczas upadku oraz będzie dbał o to by nam nie wiało po plecach. To standard w wszystkich kurtkach narciarskich i snowboardowych, ale lepiej sprawdzić przed zakupem czy jakiś „sebix” go nie podwędził i jest na swoim miejscu, bo zazwyczaj jest odpinany.
  • miejsce na ski pass w rękawie – nie wszystkie stoki oferują karnety w postaci karty z dużym zasięgiem fal radiowych, dlatego warto pomyśleć by nasza kurtka posiadała miejsce na karnet, który będziemy musieli przyłożyć przy bramce prostym ruchem ręki, zamiast wyjmować go z kieszeni.
  • wieszaki do powieszenia kurtki – po całym dniu na stoku nasza kurtka musi wyschnąć, sprawdź czy posiada do tego specjalne wieszaki by łatwo powiesić kurtkę.
  • rzepy – chyba najbardziej zużywająca się część kurtki narciarskiej/snowboardowej, dlatego warto zwrócić uwagę na ich jakość wykonania.

Czym się różni kurtka snowboardowa od narciarskiej?

Głównie krojem. Kurtka na narty jest bardziej opinająca ciało i krótsza. W przypadku kurtek snowboardowych krój jest luźniejszy i są trochę dłuższe z tyłu. Wnętrze i wykonanie są podobne do siebie.

Bielizna termiczna izolacja od zimna

Bluza termalna i spodnie termalne, zwane też „kalesonami narciarskimi” to zazwyczaj rzeczy sprzedawane w komplecie. Odzież termoaktywną ubieramy pod kurtkę i pod spodnie. O ile bluzę termalną zawsze mam na sobie (coś trzeba mieć pod kurtką) to spodnie termoaktywne ubieram jedynie jak temperatura na zewnątrz spada poniżej -5*C. Powyżej tej temperatury jest mi za gorąco, aczkolwiek jest to kwestia indywidualna. Wiem, że w szczególności dziewczyny zazwyczaj ubierają warstwę odzieży termalnej pod spodnie snowboardowe, by nie marznąć.

Ceny kompletu (można kupować osobno) zaczynają się od około 49 zł i tego typu odzież odradzam. Jeżeli zestaw termoaktywnej odzieży zamyka się poniżej 100 zł nie kupuj, warto dopłacić. Dlaczego? swojego czasu miałem najtańszy zestaw marki 4F (99zł) – po czasie meszy się i wygląda tragicznie. Tak samo podejrzewam, że jest z najtańszym zestawem z Decathlona. Sklep jakiś czas temu oferował 3 półki cenowe – sprawdź czy nadal to robi. Kupiłem wtedy bluze z środkowego przedziału cenowego i nie jest zła, aczkolwiek służy mi jako bluza zapasowa. Cały wyjazd spędzam w bluzie z długim rękawem Brubeck Extreme Wool, która bije na głowę swoją jakością wykonania, ale również jest 4 razy droższa, od średniej półki Decathlona, bo jej cena to około 220 zł. Co ciekawe Brubeck to polska firma. Co do spodni termoaktywnych kupiłem je w Biedronce, co prawda rzadko je nosiłem, ale w tej cenie (ok. 69 zł) spełniają swoją rolę jak ich potrzebuje.

Rękawice na snowboard z ochraniaczem na nadgarstki

Dlaczego z ochraniaczem? Podczas nauki snowboardu, ale też i później nadgarstki mocno cierpią przy upadkach. Rękawice od początku mojej przygody ze snowboardem były najczęściej wymieniany elementem z całego wyposażenia snowboardowego.

Aktualnie mam już 3 parę rękawic i mam nadzieje, że za szybko nie będę musiał kupować kolejnych. Pierwsze kroki przy nauce jazdy na desce na pewno przyczyniły się do szybkiego popsucia pierwszej pary, dlatego nie inwestujcie jakiś wielkich pieniędzy w pierwsze rękawice. Druga para po prostu była słaba, a jej zdjęcia i smutną historię możecie zobaczyć w starszym wpisie na blogu.

Rękawice snowboardowe na co zwrócić uwagę przy zakupie?

rekawice snowboardowe z ochraniaczem
Rękawice z ochraniaczem na snb

Pierwsze rękawice prawdopodobnie się rozpadną niezależnie od tego ile kosztują przez liczną ilość upadków, aczkolwiek zadbajmy o to by nie był to 1 dnia z 6 w górach, co niestety mnie spotkało :/ Aktualnie posiadam 3 parę i są to rękawice marki Viking Defender, kupione za około 170 złotych, widać je na zdjęciu obok. Przetrwały już 2 tygodnie jazdy na stokach i na razie mają się dobrze. Na co zwrócić uwagę kupując rękawice snowboardowe:

  • Zaczynając od wnętrza czyli ochraniacza, jak widać na zdjęciu jest on opatulony białą gąbką amortyzuje przy upadku. Sam plastik jest zaokrąglony na rogach i krawędziach dzięki czemu nie rwie materiału rękawicy.
  • wewnętrzna część rękawicy snowboardowej powinna być wykonana z dobrej jakości gumy, tak aby podczas noszenia deski i trzymania za krawędź nie dało się jej przeciąć.
  • sznurki, które trzymają rękawice gdy je zdejmiemy – to raczej standard w każdych rękawicach niezależnie czy są przeznaczone dla narciarzy czy dla snowboarderów.
  • palce szyte na okrągło – dzięki temu nasady opuszków rękawic nie rozpadną się szybko
  • wycieraczka do gogli jak i kieszonka na karnet to miły gadżet, ale praktycznie nie przydaje się. Wycieraczka w rękawicach Viking jest za twarda, a w kieszonce jest za wilgotno by trzymać tam papierowy karnet.

Spodnie snowboardowe – unikaj narciarskich

Spodnie na snowboard mogą również być zakupem na lata tak jak kurtka, aczkolwiek tylko w przypadku gdy umiemy jeździć. Na początku naszej przygody na desce liczne upadki mogą nieźle przetrzeć spodnie na tyłku oraz na kolanach.

Ceny dobrych jakościowo spodni na snowboard zaczynają się od 200 złotych wzwyż. Po sezonie dobre spodnie można dorwać nawet za 150 zł. Podczas wyboru spodni też należy zwrócić uwagę na oddychalność i nieprzemakalność. Moim zdaniem minimum 5000, bo sam takie posiadam i dają radę. Miałem również okazję skuszony niską ceną kupić spodnie narciarskie (typowo narciarskie) z Lidla o parametrach 2000/2000 za około 79 zł. W skrócie pozbyłem się ich, po przymierzeniu i dokładnym obejrzeniu w domu, bo jakość wykonania była adekwatna do ceny.

Oprócz oddychalności w spodniach na snb warto zwrócić uwagę na:

  • jakość rzepów i ściągaczy – wąskie rzepy nie będą trzymać odpowiednio
  • wywietrzniki boczne na kolanach – koniecznie z siatką która zapobiega wpadaniu śniegu – w słoneczne dni idealne rozwiązanie by chłodzić nogi podczas jazdy.
  • jeżeli zamierzamy mieć ochraniacze na kolana oraz pośladki warto sprawdzić czy spodnie nie za bardzo przywierają do naszego ciała.
Jaka jest różnica pomiędzy spodniami na snowboard a narciarskimi?

Główna różnica polega na tym, że jeżdząc na snowboardzie potrzebujemy dodatkowej izolacji na tyłku, ponieważ podczas wpinania się w deskę (posiadając klasyczne wiązania, a nie SP Fastec, które osobiście polecam) będziemy siedzieć na śniegu. Dodatkowo warto zwrócić uwagę na wzmocnienia na kolanach. Innym elementem jest ich szerokość, spodnie na snowboard tak samo jak kurtki różnią się od narciarskich tym, że są luźniejsze.

Skarpety snowboardowe – uważaj na wypukłości dla narciarzy

Nie warto na nich oszczędzać i powinno się mieć co najmniej 2 pary na zmianę gdyby nie wysłych na drugi dzień jazdy. Dlaczego nie warto oszczędzać na skarpetach? Współtowarzysze wyjazdu po ich wywieszeniu do schnięcia w pokoju (bo czasami zdarza się, że w ośrodku suszarni) szybko Ci to wytłumaczą 😉 Aby nie było niedopowiedzeń – fetor skarpet z niskiej jakości materiałów nie jest przyjemny.

Przy zakupie skarpet snowboardowych również trzeba pamiętać o tym, że but snowboardowy jest inaczej skonstruowany, niż narciarski. Dodatkowe wypustki w skarpetach stworzonych dla narciarzy mogą uwierać na snowboardzie, dlatego zalecam kupować gładkie bez udziwnień.

Buty snowboardowe

Buty na snowboard to najdroższy element z całego wyżej wymienionego zestawu, dlatego jak zresztą większość sprzętu warto kupić je na wyprzedaży. Z doświadczenia nie polecam kupować najdroższych modeli na początek, ponieważ liczne upadki w różnych pozach mogą nieźle je zrujnować. Podczas kursu snowboardowego najlepiej wypożyczyć buty, na co zwrócić uwagę podczas wypożyczenia/zakupów, opisuje poniżej. Najbardziej znane marki produkujące buty na snowboard to: Burton, Salomon, Adidas, Vans, Head, Ride.

Ceny butów snowboardowych zaczynają się od 250 zł w przypadku klasycznych butów wiązanych sznurówkami i od około 350 złotych w przypadku butów z systemem BOA – pokrętło, które napręża stalowe linki wiążąc but, mega wygodne polecam. Sam posiadam buty Ride Jackson z systemem BOA. Ceny butów snb bardzo spadają po sezonie nawet o połowę. Posiadany przeze mnie model kosztuje w sezonie (nowa kolekcja) 1000 zł, a po 500 zł.

Podział butów ze względu na twardość to dwa stopnie – miękkie i twarde. Miękkie buty zalecane są dla początkujących osób, a twarde dla osób średniozaawansowanych i prosów, którzy raczej i tak nie czytają tego artykułu, bo wszystko wiedzą. Oba rodzaje twardości są w skali od 1-10 gdzie 10 oznacza największą twardość.

O czym pamiętać podczas zakupu/wypożyczenia butów snowboardowych?

  • musimy znać długość naszej stopy od pięty do dużego palca w centymetrach, ułatwi to wypożyczenie.
  • kupując buty kupujmy na styk, bo buty z czasem się „rozejdą” – jeżeli po zawiązaniu czujemy luz lepiej wymienić na mniejsze, bo będzie nam to przeszkadzać podczas jazdy – pięta nie może odrywać się od podeszwy, a palce unoszone do góry mają dotykać górnej części wkładki buta inaczej będzie nam się ciężko manewrować na desce.
  • mocno wiążemy buty, możemy nawet o to kogoś poprosić by dobrze nas dowiązał w przypadku klasycznych sznurowanych wiązań, aczkolwiek bez przesady tak aby krew dopływała do naszych palców 🙂
  • kupując w profesjonalnym sklepie stacjonarnym możemy liczyć na wygrzanie wkładek w bucie, tak by dopasowały się do naszej stopy (zarezerwujcie na to około 40 min)
  • Sparowanie butów z wiązaniami jest bardzo istotne nie zawsze nasz but będzie pasował do posiadanych przez nas wiązań. Czasami może być za szeroki/wąski, by dobrze trzymał się deski. Dlatego warto to sprawdzić podczas zakupów.

Ile kosztuje odzież snowboardowa – podsumowanie

Poniżej podsumowanie ile będziemy musieli wydać, aby zaopatrzyć się od stóp do głów na deskę snowboardową. Ceny są orientacyjne niezależnie czy kupujemy strój snowboardowy męski czy damski.

W tym wpisie specjalnie nie ująłem zestawu dodatkowych ochraniaczy snowboardowych na pośladki i kolana razem około 200 zł, wiązań od 300 zł, pokrowca do sprzętu około 150 zł i deski od 800 zł – bo są do przeczytania tutaj -> Ile kosztuje snowboard – sprzęt i kurs. Poniżej zestawienie kosztów odzieży snowboardowej z tego artykułu:

  • Kask od 180 zł, można kupić taniej używany.
  • Gogle od 40 zł (Lidl), ale średnio liczymy 150 zł za jakiś model bez fotochromów
  • Kominiarka od około 25 zł
  • Kurtka około 300 zł, polecam na wyprzedaży
  • Odzież i bielizna termoaktywna (góra + dół) około 200 zł, nie kupujmy najtańszych zestawów
  •  Spodnie od około 200 zł
  • Skarpety snowboardowe około 50 zł
  • Buty snowboardowe od 350 zł
  • Ochraniacze na kolana od 50 zł & ochraniacze na pośladki od 120 zł
    • Najtaniej znalazłem w Decathlon, a jeszcze taniej na Aliexpress, ale musisz liczyć się z dostawą około 20-90 dni.

Daje nam to razem w najtańszej przykładowej opcji około 1345 złotych (180 +40 +25 +300 +200 +200 +50 +350). Pamiętajmy, że część rzeczy możemy pożyczyć lub kupić używane, a sam zakup dobrej jakości sprzętu i odzieży będzie służył nam kilka sezonów.

10 KOMENTARZE

  1. Co do butów z wypożyczalni czasami jak się ma jak za dużą stopę 49 ciężko coś znaleźć, ze postawnowilem kupic, pozatym higiena…. 😉

    • Duża stopa, zazwyczaj wypożyczalnie mają „Standardowe rozmiary”, wiec warto się przygotować na odwiedzenie kliku wypożyczalni jezeli ma sie większy rozmiar niż ogólnie przyjęty standard w danym kraju.
      Ze stanem sprzętu snowboardowego i higieną w wypożyczalniach jest różnie. Niektóry wygląda jak za czasów PRL, ale nadal się nie rozpadł to dają do wypożyczenia. W takim przypadku zalecam zmianę wypożyczalnie zazwyczaj jest kilka dookoła stoku.

  2. Polecisz jakąś odzież do biegówek? Ja mam tak popsuty ogon, że raczej więcej próbować nie będę na snowboardzie 😉

    • Od tego właśnie są ochraniacze by kość ogonowa pozostała nietknięta, sam miałem problem z chodzeniem podczas nauki jazdy. A ochraniacz nie jest drogi. Co do biegówek nic nie jestem wstanie doradzić, bo nigdy nie uprawiałem tego sportu 🙂 Ale pewnie tak jak przy bieganiu na przykład trzeba uważać by nic nie obcierało bo na dłuższych dystansach to się odczuje.

  3. Doceniam prace jaka autor tutaj wykonał !

    Natomiast niestety dużo tutaj pominięć i błędnych informacji. Odnoszę wrażenie iż pisze to osoba średnio zaznajomiona w środowisku snowb.
    Napisze tutaj kilka uwag dotyczące fragmentów który ja czytałem, ale polecam autorowi wracać do swojego artykułu: być może będzie to ciekawe doświadczenie jak swoje spostrzeżenia mogą się zmieniać wraz z nauką i zdobywanym doświadczeniem:)

    Spodnie snowboardowe:
    Cena dobrych jakościowo spodni zaczyna się od 500zl a nie 200 -te nazwałbym co jedynie jako dobre na start bez opróżniania zbytnio portfela. Różnica pomiędzy Ski a snow to przede wszystkim krój umożliwiający szeroki rozstaw nóg i to jest najbardziej ważna sprawa. Dlatego nie należy dobierać ski do snow. Docieplanie tylka jest całkowicie zbędne, do tego istnieją gacie z padami przeciwko obić dla początkujących. Cienka dodatkowa membrana nie zaizoluje siedzącego non stop tyłka na stoku.

    Skarpety:
    To przede wszystkim skład i mieszanka materiałów tworzy dobre skarpety. Pogrubienia jak najbardziej wskazane dla przepływu ciepła. Zbyt gładkie i cienkie skarpety okażą się jak na ironię losu zbyt ciepłe. Te „udziwnienia” potrafią dać spory komfort, tylko cena lepszych skarpet powinna zaczynać się od 100zł.

    Buty:
    Fajnie ze autor pisze o boa, natomiast sama technologia to nie wszystko. Jednym z elementów które należy sprawdzić przy wyborze to system wiązania, najlepiej podwójny. Tzn podział na wiązanie dolnej partii stopy i górnej. Nawet mocna boa lecz w pojedynczej lince nie ma takich możliwości co zwykle linki lub sznurowadła mogące w rożny sposób zawiązać but. Jak sam autor wspomniał, but potrafi się rozepchać, a przez co może dojść do problemu takiego że nawet mocno zawiązany but na pojedynczej lince ma luz w dolnej partii. To najczęstszy problem. Jeśli szukasz dobrego buta na lata to szukaj podwójnego systemu. Jesli jednak szukasz tanich butów i nie jesteś pewien czy w ogóle chcesz w to wszystko inwestować, to może zastanów się nad firma deeluxe. Maja tanie i niezłe jak na początek buty. Będą na pewno lepsze na start niż te za 1000zl.
    Buty dobieramy mierząc w sredniogrubej skarpecie i tutaj tez znaczacy blad. Nigdy nie dobieramy buta „na styk” !! nawet z faktem iż but wewnętrzny jeszcze się uformuje. To podstawowy błąd złe dobranych butów. Palcec nie powinien dotykać końca buta wewnętrznego a zarazem pięta nie powinna się ruszać (drobne ruchy pięty nie większe niż 0,5cm są spoko). To jest bardzo ważne! Może to prowadzić do zbytniego przegrzewania sie stopy lub tez przez uciski po mrorzenie.
    Pozatym flex buta dobieramy do sprzętu na którym będzie nam przyszło jeździć. Buty powinny być tak dobrane aby ich miękkość była podobna do wiązań i deski, z różnica maksymalnie 2 (np wiązania 4, deska 5, buty 3). To jest podstawowa zasada dobra na początek, później można bardziej kombinować, wraz z rozróżnieniem różnych flexow w różnych partiach buta/wiązań czy deski.
    Tyle odnośnie fragmentów, które osobiście czytałem.
    Pozdro !

    • Pytanie co jeszcze mogę tam skonfigurować, bo aktualnie wynik jest zazwyczaj gorszy niż przed przepięciem 🙁

      Wow to chyba najdłuższy komentarz jakikolwiek dostałem, dzięki. Tak, jestem średnio zaznajomiony, jeżdze kilka sezonów 😉

      Co do spodni jak będziesz miał okazję i o ile Cropp/House nadal będą robić kolekcje na SNB to zajrzyj i zobacz jak są wykonane, aktualnie mam drugą parę z Cropp a pierwszą sprzedałem też w dobrym stanie i byłem i jestem mega zadowolony na wyprzedaży kosztowały grosze. Miałem też pożyczone spodnie Burtona na 1 dzień i w mojej opinii cenowo różnią się 3x a jakościowo w ogóle tego nie odczułem. Może po dłuższym używaniu by się to okazało. Miałem też spodnie z Lidla ale nawet ich na stok nie zabrałem tylko od razu sprzedałem, bo tam to jakość wykonania była tragiczna dla typowego janusza co max 2h pojeździ na desce na dzień i do domu.

      Skarpety te które opisałem są spoko mam 3 pary z 2óch korzystam może w przyszłości zakupie inne i poszukam czegoś droższego 😉

      Buty z BOA jak kupowałem nie było podwójnego BOA, a przynajmniej nie widziałem. Sam myślę nad zakupem jak te co mam zużyje. Super uzupełnienie odnośnie doboru deski, wiązań a butów snowboardowych, dzięki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here