Recenzja sprzętu snowboardowego po 1 sezonie – gogle, spodnie, rękawice, buty BOA, wiązania SP FASTEC

0
We wpisie Ile kosztuje snowboard? pisałem o kosztach związanych z wyposażeniem się przed pierwszym wyjazdem w góry. Po sezonie 2013/2014 wystawiam opinie paru rzeczą, które kupiłem i spędziłem z nimi 2 tygodnie na stokach.

Gogle z Lidl’a – filtr S2

Niby tanie 39 zł., ale warte swojej ceny. Gogle chroniły mój wzrok podczas czołowego zderzenia ze stokiem. Porysane szkło widoczne na zdjęciu powstało w wyniku właśnie tego upadku. Przy uderzeniu o śnieg zamek znajdujący się na rękawicy przejachał po szkle gogli. Filtr S2 wybrałem, ponieważ chciałem mieć gogle na słoneczne i pochmurne dni. O ile w takich warunkach google sprawdzały się bez zarzutu to gdy dookoła panowała mgła lub była śnieżyca widzenie było utrudnione. 

Gogle z LIDLa 2013
Porysane szkło po upadku na stoku w goglach z Lidla

Spodnie snowboardowe z Cropp’a

Spodnie snb marki CROPP są moim największym zaskoczeniem. Kosztowały mnie grosze, w porównaniu z markowymi spodniami dostępnymi za ponad 200 złotych. Po licznych upadkach nadal wyglądają jak nowe nie posiadają żadnych przetarć na kolanach i tyłku. Ich oddychalność/wodoodporność 5000/5000 nie okazała się ściemą, bo czułem się w nich cały czas komfortowo.

Rękawice marki FOB z ochraniaczami nadgarstków

Posiadałem 2 różne modele tej marki. Pierwsze po pierwszym tygodniu używania zaczęły się przecierać w miejscach widocznych na zdjęciu, a jedno z nich pękło podczas prawdopodobnie upadku. Na szczęście sklep internetowy uznał bez problemu reklamację.

2014-02-07 12.29.20 - Copy 2014-02-07 12.28.41 - Copy

Mając przed sobą kolejny wyjazd w góry postanowiłem kupić kolejne rękawice z ochraniaczami, trochę tańsze niż poprzednie. Wylicytowałem je na Allegro od osoby prywatnej – był to błąd.

Rozprute rękawice snowboardowe FOB
Rozprute rękawice FOB

Rękawice już pierwszego dnia rozleciały się, a po każdym dniu na stoku musiałem sam je zszywać + obklejać taśmą izolacyjną by wytrzymały kolejne dni spędzane na stoku.

Buty snowboardowe Head Scout BOA 12/13

W mojej opinii Buty Head Scout z kolekcji 2012 posiadały błąd konstrukcyjny, ponieważ na widocznym poniżej zdjęciu puszczał szew przy zgięciu buta. W nowej kolekcji (2013) but w tym miejscu jest zaprojektowany trochę inaczej. Po pierwszym wyjeździe reklamowałem je ze względu na puszczanie szfu i w ciągu około 2 tygodni otrzymałem naprawione buty. W momencie gdy po raz drugi but zaczął się pruć zażądałem zwrotu gotówki, który otrzymałem. Buty z systemem BOA w cenie 399 złotych, były niezłą okazją dlatego po otrzymaniu zwrotu szukałem butów również z tym systemem. Na wyprzedaży kupiłem buty RIDE Jackson z systemem BOA Colier w cenie 499 złotych i jak na razie (po 7h spędzonych na stoku) jestem z nich zadowolony.

But-snowboard-Head_Scout_BOA_2012
Prujący się szew przy kostce

Poprawiony model butów HEAD Scout BOA z kolekcji 13/14

 Używana deska snowboardowa Volkel z wiązaniami

Deska Volkel Spade 156, którą kupiłem od znajomego spisuje się bardzo dobrze, a w serwisie po jej naostrzeniu powiedzieli że jeszcze długo mi posłuży. To co musiałem w niej zmienić to kupic nowe śruby do wiązań, ponieważ stare były lekko pordzewiałe i jedno z wiązań nie trzymało się dobrze deski. Koszt kompletu śrub (8) z nakładkami to około 24 złotych. Dodatkowo przed wkręceniem każdej z śruby smarowałem je bezbarwny lakierem do paznokci by lepiej trzymały się w gwintach.

śruby do deski snb

Klasyczne wiązania vs. system SP FASTEC

Ze względu na to że miałem dosyć siedzenia na śniegu przy wpinaniu się, w tym sezonie postanowiłem kupić wiązania typu SP fastec. Po kilku dniach na stoku mogę powiedzieć że już nigdy nie zamierzam korzystać z innego typu wiązań (chyba że pojawią się jeszcze lepsze). Wygoda wpinania się za pomocą SP FASTEC jest nieporównywalna z klasycznym, oszczędza się dzięki temu czas jak i ilość skłonów potrzebnych do sparowania się z deską.

Klasyczne wiązania kontra sp fastec
Klasyczne wiązania vs SP fastec